Napisane przez: DeFU | 18 październik 2008

Wygwizdowo 2008

Dawno nigdzie nie byłem, od tak aby pofocić cokolwiek. Pecado z Bareem wpadli na genialny pomysł, aby robić fotki o wschodzie słońca, na totalnym zadupiu w środku lasu ;) No to jakże by tu nie jechać?
-5:30 pobudka
-6:00 zgarnięcie ariesa yyyy…
-6:09 zgarnięcie ariesa, bo oczywiście pod garażem przypomniało mi się, że kluczy zapomniałem (!!)
-6:32 zbiórka w Straszynie
-7:00 wschód, mgły dookoła, a my w drodze..
Szukaliśmy jakiegoś zjazdu w las, czy gdziekolwiek w sumie. Słońce dawno już wzeszło, ale jak dojechaliśmy to było już pozamiatane i tak trafiliśmy w końcu do dupy.. ;)
Totalny brak akcji, mgła spowiła wszystko, kolorów zero, jesieni zero.. Na szczęście pojawiły się “kunie” ;)

Klik na fotkę.


Odpowiedzi

  1. Widzę efekty u Ciebie i zastanawiam się nad sensem dźwigania tych moich klamotów – dla mnie chyba małpka byłaby lepsza ;)

  2. Ihaaa!!! Koń by się uśmiał… ;)

  3. Fszystko jest fporzontku!

  4. [...] udział wzięli: DeFU, [...]

  5. [...] miasto z Kufajką. Mieliśmy w sobote rano o 6tej jechać z chłopakami (defu, owiec), ale miekkie z nas faje:) Potem zjadala mnie zazdrosc, ze oni cos focili a ja kisze sie w [...]

  6. Poprosze o wspolrzedne geograficzne gdzie moge znalezc takie konie :-)

    11 z 18 – genialne :)

    Jak ty na 5 z 18 dojrzales te labedzie we mgle ?

  7. NikitttA – oto dane z GPSa ;)

    http://www.everytrail.com/view_trip.php?trip_id=67799

  8. Aha – konie były pod koniec tej ścieżki (na tym wykresie pod linkiem będzie to lewa strona, przy tym wzniesieniu).


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie