Ciężkie czasy, kryzys dookoła.. to i nie ma na mięso, sery, czy inne dobroci..
Trzeba się robalami zajadać ;) Na szczęście smak rekompensuje, te długie minuty spędzone na przygotowaniu kilku wersji.
Napisane przez: DeFU | 22 luty 2009
Ciężkie czasy, kryzys dookoła.. to i nie ma na mięso, sery, czy inne dobroci..
Trzeba się robalami zajadać ;) Na szczęście smak rekompensuje, te długie minuty spędzone na przygotowaniu kilku wersji.
Kiedyś mnie ktoś namówił do spróbowania… Ble, jak ktoś nie lubi ryb, to dania typu krewetka czy sushi nie są dla niego (nie dla mnie). Ale muszę przyznać, wygląda ciekawie… Mojej wiedźmie, to by smakowało.
Przez: Marek Jan Barański w 22 luty 2009
o 19:25
Następnym razem jak zmontuję sushi, to też obfocę ;)
Przez: DeFU w 22 luty 2009
o 21:42
Żeby mi obrzydzić? ;)
Kret – chcesz krewetkę?
Przez: Marek Jan Barański w 22 luty 2009
o 21:47
wow dajcie mi choć jedną :)
Przez: dj w 22 luty 2009
o 21:50
Za późno, dawno zjedzone i tylko wspomnienie pozostało ;)
Przez: DeFU w 22 luty 2009
o 21:56
O Ty! Dla mojego Krecika nie zostawiłeś! A ja Ci gumowego pączka dałem! Damn it ;)
Przez: Marek Jan Barański w 22 luty 2009
o 22:23
To ja chyba od Kasi przepis wyciągnę ;-)
Przez: plastic w 26 luty 2009
o 22:26
Możesz próbować ;)
Przez: DeFU w 27 luty 2009
o 8:49
Coś czuję, że ciężko będzie ;-)
Przez: plastic w 27 luty 2009
o 22:21
przepisy umieścić proszę, skoro robaków już nie ma ;) Polecam jeszcze szaszłyczki z krewetek (ponabijane na patyczki) smażone na blasze w maśle czosnkowym ;)
Przez: teracotta w 27 luty 2009
o 22:45
Gosiu, przepisów dookoła, “jak mrówków” ;)
Moja wrodzona skromność, nie pozwala mi na to ;)
Przez: DeFU w 28 luty 2009
o 11:16
pozwolę sobie zwymiotować :>
Przez: ajka w 1 marzec 2009
o 15:07
Nie znasz się, Twój luby na pewno właśnie je jakieś karaluchy po tjandżińsku i pijawki w sosie hongcianglong, a poza tym, na pewno głaska te tygrysy i lamparty w zoo ha!
Przez: DeFU w 1 marzec 2009
o 17:35
Potwierdzam – było pysssszne:)
Mój mąż ma nieprzeciętny talent kulinarny.
Przez: kasia w 3 marzec 2009
o 12:18
No żonia, się ma, się wie, się je ;)
Przez: DeFU w 3 marzec 2009
o 16:05
oj już dobrze, dooobrze :>
wy sobie jedzcie gluty w panierce, pijcie wódkę z robakiem, ak dla mnie to nawet szczęśliwiec trafiący na ostatni kieliszek, może w nagrode pożuć larwę :D
a ja sobię pozostanę przy nudnych schabowych i bigosie. i kaszance. :)))
a Poziom jak tknie tygryska, to mu rączki uschną, o! :>
Przez: ajka w 4 marzec 2009
o 15:31